No przecież obiecywałam sama sobie…

.., że na blogu nie będzie więcej sukienek! A tu co?

IMG_0332 IMG_0338

Ach, ale co zrobić kiedy sukienka jest traktowana jako rzecz uniwersalna jeśli chodzi o okazje bardziej formalne?? Tą uszyłam na chrzest mojej córki. Córka w białej sukience więc mama też musiała wystąpić w białej sukience. Oczywiście wtedy miałam na nogach szpilki a na ramiona zarzuciłam nie płaszcza a krótką, skórzaną marynarkę, no ale spacerować w szpilkach po nadmorskim bulwarze to można chyba jedynie w Los Angeles 😉 Kiedyś na pewno się przekonam to Wam powiem na 100%.

IMG_0341 IMG_0339

Tego dnia strasznie wiało, nie sprzyjało to za bardzo zdjęciom, co w sumie widać po moich włosach ale w sumie, wszyscy wtedy tak wyglądali więc nie ma co biadolić. Pogoda była przepiękna, morze nabrało pełni kolorów od zielonego, przez turkusowy, aż po głęboki granat więc w sumie mogłabym tam stać i gapić się na nie tak długo aż by mnie ten wiatr zwiał całą 🙂 Do tego miłe towarzystwo Pani fotograf i cały dzień możemy zaliczyć do udanych 🙂

IMG_0345 IMG_0347 IMG_0348

A sama sukienka okazała się niesamowicie wygodna. Bałam się, że będzie mi w niej bardzo ciepło, okazało się jednak, że materiał świetnie przepuszcza powietrze, jest mimo swojej gramatury przewiewny. Z bliska jest przepiękny, śnieżnobiały, jakby „pikowany” w różne wzory.

IMG_0351

Obiecuję że w następnym poście będzie naprawdę coś innego niż sukienka.

Pozdrawiam Was 🙂 Ola

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s